FUTBOL W TELEWIZJI: 1 – 3 LISTOPADA

Czytaj dalej FUTBOL W TELEWIZJI: 1 – 3 LISTOPADA

Reklamy

SIMON MÓWI…

Jak w tej popularnej na zachodzie dziecięcej grze, kiedy tytułowy Szymon wydaje polecenia, a reszta bez najmniejszego zająknięcia musi je wykonać. Żadnych sprzeciwów i zbędnej krytyki. Szymon jest wszechwiedzący i zawsze ma rację. W niedzielę zabawę przetestowano w Krakowie, na ekstraklasowym polu…  Czytaj dalej SIMON MÓWI…

KOWNAŚ, ROBAK I STARA HISTORIA

Mecz Lecha Poznań z Wisłą Płock ewidentnie przypominał nam ten sprzed tygodnia w Krakowie. Wisła – Bruk-Bet. Duża przewaga gospodarzy, bramka w pierwszej połowie, karny z kapelusza w drugiej części gry. Brak argumentów gospodarzy i spokojna dowózka zwycięstwa do końca. Ot mecz, o którym jutro już nikt nie będzie pamiętał. W dodatku w Lechu też zaczyna się coś powtarzać. Wiara w Kownackiego.

Czytaj dalej KOWNAŚ, ROBAK I STARA HISTORIA

DELEW, SPAS DELEW

Wreszcie nam się przedstawił ten bułgarski napastnik. Chociaż napastnikiem dla nas on był jedynie ze statystyk i graficznych boisk, które oglądaliśmy na portalu transfermarkt, jak chcieliśmy coś więcej na jego temat dowiedzieć. Jak do tej pory uzbierał dwie asysty. Wczoraj jednak odpalił jak bułgarska mafia niepokornych na przedmieściach Sofii. Dwa gole, ale jakie gole! Delew dał trzy punkty, dwie bramki do konkursu na gola kolejki i skradł show Niezgodzie.

Czytaj dalej DELEW, SPAS DELEW

WSZĘDZIE DOBRZE, ALE NA WYJEŹDZIE NAJLEPIEJ

Jest kilka prawd, co do których wszyscy się zgodzimy, że sprawdzają się w życiu. Z rodziną się dobrze wychodzi tylko na zdjęciu, jeżeli mieszasz to od niskoprocentowych do wysokoprocentowych i nigdy na odwrót, a człowiek po wielu wojażach, turystycznych wycieczkach, zawsze ma ten moment, że wraca do domu i czuje się spełniony. Gdzieś trzeba mieć ten swój kąt. Jeżeli chodzi o Śląsk Wrocław, no to ostatnia prawda jest kompletnie nieaktualna. Cztery punkty, po czterech remisach u siebie. Wyjazd? Czternaście punktów.

Czytaj dalej WSZĘDZIE DOBRZE, ALE NA WYJEŹDZIE NAJLEPIEJ

NIESMAK POZOSTAŁ

Od pewnego czasu mamy problem z samozwańczymi debrami Polski. Gdy Legia gra z Lechem opakowanie jest zawsze najwyższych lotów. Dwie mocno zwaśnione drużyny, rywalizacja już dawno wykracza poza boisko, historia tych pojedynków, bohaterowie, antybohaterowie, pojedynki na oprawy etc. Jeżeli nawet za tym wszystkim idą duże emocje to na pewno nie idzie jakość. A w momencie, gdy dochodzi do tego jeszcze wypaczanie wyniku przez sędziów, to główne danie Lotto Ekstraklasy powoduje po prostu niestrawność.

Czytaj dalej NIESMAK POZOSTAŁ