MAJESTATYCZNY WIECZÓR W STOLICY TANGA

Stadion wypełniony po brzegi, piękne gole, bajeczne zagrania, ostra walka i czerwone kartki. Po raz kolejny El Superclássico nie rozczarowało.

Oj nie łatwo jest być w ostatnim czasie kibicem River Plate. W tygodniu piłkarze Marcelo Gallardo przerżneli z kretesem mecz półfinałowy Copa Libertadores (wspominaliśmy o tym tutaj), a teraz przyszła porażka na własnych śmieciach z odwiecznym rywalem.

Na fali są za to ostatnio piłkarze Boca Juniors, którzy w tym sezonie idą jak burza. Wliczając argentyński klasyk podopieczni Guillermo Barros Schelotto wygrali wszystkie osiem dotychczasowych spotkań, tracąc w nich ledwie dwa gole.

Jeden z nich padł wczoraj łupem „Milionerów, ale po kolei. Mecz na stadionie, na którym swoje mecze rozgrywa również reprezentacja Argentyny lepiej rozpoczęli piłkarze Boca. Decydująca okazał się 38. minuta. Zapatrzony w Nigela De Jonga Ignacio Fernández postanowił odpalić pamiętną akcję Holendra z finału MŚ 2010…

Niestety dla pomocnika River Plate sędzia był mniej wyrozumiały i po chwili gorącą głowę Argentyńczyka chłodził już prysznic. Czerwo. Na domiar złego chwile później piłkę ustawił Edwin Cardona i cudownym strzałem z rzutu wolnego pokonał Germána Luxa.

Potem już tylko radość:

Po przerwie mecz rozkręcił się niczym warszawska Legia w LOTTO Ekstraklasie. Głównie za sprawą atakujących z pasją graczy gospodarzy. Po godzinie gry na teatr jednego aktora – Enzo Péreza dał nabrać się arbiter, który czerwony kartonik za „uderzenie łokciem” pokazał strzelcowi cudownej bramki w pierwszej części gry.

„Millonarios” już niecałe dziesięć minut później cieszyli się z remisu. Tym razem w roli głównej kapitan gospodarzy Leonardo Ponzio, który dał widowisku jeszcze jedną wspaniałą bramkę!

Rozradowane trybuny niczym głoś lekarza wołającego po nazwisku w przychodni NFZ uciszył ledwie cztery minuty później duet Nández-Pérez. Pablo Pérez zagrał wspaniałą piłkę do Nahitan Nándeza, a ten nie kalkulując posłał ją do bramki.

River Plate próbowało jeszcze doprowadzić do wyrówania, ale ta sztuka im się nie udała. Tabela mówi wszystko, w Argentynie rządzi Boca Juniors!

PS. Macie tak w Premier League?

River Plate – Boca Juniors 1:2 (0:1)
0:1 Edwin Cardona 41′
1:1 Leonardo Ponzio 69′
1:2 Nahitan Nández 73′

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s